Miało dojść do wielkiego przejęcia. Japoński gigant nie dogadał się z Żabką
Spółka poinformowała, że nie udało się osiągnąć porozumienia ze sprzedającymi w sprawie warunków transakcji. "Firma nie była w stanie osiągnąć porozumienia ze sprzedającym na warunkach, które jej zdaniem leżałyby w najlepszym interesie akcjonariuszy Seven & i Holdings oraz innych partnerów" – poinformował japoński koncern.
Rozmowy trwały od połowy lipca
Informacje o możliwym wejściu Japończyków do akcjonariatu Żabki pojawiły się 16 lipca. Japoński dziennik "Nikkei" informował wówczas, że Seven & i Holdings prowadzi końcowe rozmowy dotyczące zakupu kilkudziesięciu procent akcji polskiej spółki od obecnych udziałowców. Według nieoficjalnych informacji wartość planowanej inwestycji mogła wynieść kilkaset miliardów jenów. Kilka dni później Seven & i Holdings potwierdził, że analizuje możliwość inwestycji w Grupę Żabka.
Doniesienia odbiły się na notowaniach spółki. Od 16 lipca kurs akcji Żabki wzrósł o blisko 20 proc. W czasie spekulacji rynkowa wycena spółki przekraczała 33 mld zł, a cena jednej akcji sięgała około 33 zł.
Europa nadal pozostaje w planach
Mimo rezygnacji z inwestycji Seven & i Holdings zapowiada, że nadal będzie szukał możliwości rozwoju w Europie. – Europa pozostaje atrakcyjną szansą rozwoju dla firmy. Seven & i Holdings będzie nadal analizować możliwości w regionie, które są zgodne z jej strategią – przekazała spółka. Jak informowała japońska agencja Kyodo, zakup udziałów w Żabce miał pomóc koncernowi w rozszerzeniu działalności zagranicznej, która obecnie koncentruje się głównie w Ameryce Północnej i Azji.
Obecnie największym akcjonariuszem Grupy Żabka pozostaje fundusz private equity CVC, który posiada 37,6 proc. akcji spółki. Kolejne 10 proc. należy do PG Investment Company.
To od funduszy i innych akcjonariuszy Seven & i Holdings chciał kupić znaczący pakiet udziałów.